niedziela, 28 lipca 2013

41.5 urlop? jaki urlop!!

pogoda urlopowa zdała egzamin. zarówno w tygodniu nad jeziorem jak i w górach.
zakochaliśmy się w Bieszczadach, w zasadzie niektórzy znowu, niektórzy po raz pierwszy.
i cała wuchta zdjęć czeka na obróbkę...
 
 

poniedziałek, 22 lipca 2013

41.4 pierworodnej urodziny i pstrągi

ukochana Pierworodna ma dzisiaj urodziny, dokładnie dwudzieste drugie dnia dwudziestego drugiego lipca!
i spędziła je częściowo na Blue Lagoon - Isladia!
http://www.facebook.com/pages/Bl%C3%A1a-L%C3%B3ni%C3%B0/106645302709654?ref=stream&rf=183989724973452
a my tęsknimy za nią z Bieszczad, gdzie dziś dzieci łowiły pstragi:
w sumie złapane zostały cztery sztuki, przepysznie przyrządzone na grillu:-)

czwartek, 11 lipca 2013

41.3 świętowanie

Mawżonkowy kolejny roczek. życzenia rozpoczęła Gajowa, o drugiej nad ranem (wakacje z babcią :-)
zaraz potem babcia od-Mawżonkowa
ja, dzwoniąc o 9.30 miałam - niemądra! - nadzieję, że będę pierwsza.
a pierworodna miała czas po południu - na telefon!
i właśnie jak schodziła z Queen Eli na mniejszą łódeczkę, no bo ta pierwsza, QE nie dała rady przecież do brzegu, 
właśnie jak schodziła rozmawialiśmy z nią!
i że tam pięknie
i że ma tylko chwilkę
i że jak będzie znów w Southampton to postara się załączyć zdjęcia
a teraz to tylko jedno, z komórki, z Geiranger
i specjalnie dla taty...

czwartek, 4 lipca 2013

41.2 świat jest w galopie, a ja razem z nim


włoskie wakacje w zasadzie odeszły w zapomnienie, Gajowa stwierdziła dziś, że nawet nie widać Jej opalenizny.
oczywiście przesadziła.
w pracy naginam na najwyższych obrotach, nadrabiam nadplanowy urlop, żeby za chwilę ze spokojem iść na zasłużony urlop. mój gen odpowiedzialności już mi zapowiedział, że nawet poza firmą będę z nią w stałym kontakcie. cóż, doświadczenie uczy.
w domu miotam się pomiędzy remontem w kuchni, teraz składającej się z lodówki, zmywarki  szafki narożnej bez blatu, a remontem domku nad jeziorem, który przejął nasze meble.
nielaty wakacjują się, aczkolwiek Filon jeszcze prawie na służbie - do jutra zalicza półkolonie z nowej szkoły, jutro zebranie. i po raz trzeci witaj pierwsza klaso...
Pierworodna zdobywa świat, na szczęście technologia bardzo go zmniejsza, na szczęście.
emalie, fejsy, gg, skajpy - i jesteśmy bliżej!
moje przepłakane z Nią pożegnanie wydaje się być niepotrzebne...lub też mocno przesadzone.
dziś oglądała Fiordy i z zachwytem opowiadała o tym Mawżonkowi. te wszystkie zachwyty dla oczu i duszy będą dodatkową rekompensatą za 10 godzin pracy...:-)





środa, 26 czerwca 2013

41.1 Wielka Wyprawa Pierworodnej

Pierworodna na piątkę obroniła licencjat. tydzień temu.dumna jestem jak paw.
dziś rano poleciała do Tallina, jest na miejscu, napisała, żyje!
zapomniała ładowarki do Nikona.
ale nic to - wiem, gdzie i kiedy będzie, więc jakoś to do Niej wyślę.

ja dziś wstałam przed szóstą po tym jak poszłam spać po północy, 12 godzin przepracowałam pilnie w pracy, wróciłam, popracowałam jeszcze i zaraz padnę.
a kiedy biegasz? - pyta Mawżonek
hm...a kiedy poczytam moja książkę?

wtorek, 25 czerwca 2013

41.00 opadadeszczony dzień

dla podtrzymania humoru nuciłam deszczową piosenkę, w końcu urodziny są raz w roku...
z życzeń o spełnieniu marzeń zaczęło się realizować jedno - moje i Pierworodnej. jutro leci do Tallina i zaczyna się Jej półroczna przygodna/praca/doświadczenie na Queen Elizabeth...
https://www.youtube.com/watch?v=9r5s_8DX4-M 
wcale nie płakałyśmy, gdy już zostawiałam Ją w Poznaniu, o nie, to deszcz nam padał i pociły się oczy...
i w połowie drogi do domu wymyśliłam, że skoro wiem, kiedy będzie w którym porcie, to ja mogę tam polecieć...i się z Nią spotkać...!
i te pół roku będzie bardzo krótkie!
Mam nawet życzenia od Google!!!